Smartfon z Androidem bez Google? Prawie wykonalne.

Są trzy typy użytkowników smartfonów:

Pierwsza i druga grupa jest dosyć oczywista. Żeby należeć do pierwszej z nich trzeba wykazać się większą wypłatą lub być fetyszystą i zakopywać się w kredytach. Druga grupa może mieć podobne skłonności jeśli patrzy w kierunku drogich i popularnych flagowców. Mógłbym tutaj podpiąć jeszcze fanatyków Sony, którzy łapią się do kategorii użytkowników Androida, ale wydają jak za sprzęt Apple’a. Dziś zajmiemy się jednak ostatnią grupą, która jest skupiona na alternatywach, prywatności, bezpieczeństwie i sloganowi “fuck Google”.

Czy da się żyć bez usług Google? Zapewne tak. Wystarczy kupić smartfona iPhone i przestać korzystać z aplikacji Google, takich jak Mapy, Gmail itd. Jest to jednak droższa ścieżka, a wiemy, że nie każdego stać na produkty Apple. Dlatego warto pomyśleć nad smartfonem z Androidem i zainstalowaniem w nim alternatywy w postaci Lineage OS, DivestOS lub Graphene OS. Ten ostatni też jest “droższą” opcją, bo działa tylko ze smartfonami Google Pixel, a te w naszym kraju są przesadnie drogie.

W przypadku iOS sprawa wydaje się trochę prostsza, bo tam wystarczy przerzucić się na produkty i usługi Apple. Natomiast użytkownicy Androida nie mają tyle szczęścia. Są aplikacje Google i długo, długo nic. Niestety, ale nie wszystkie aplikacje można zastąpić. Zanim przejdę do plusów systemu Lineage OS lub DivestOS warto poznać minusy tych rozwiązań. Na pierwszy plan wysuwają się płatności zbliżeniowe. Tutaj kwestią jest nasze bezpieczeństwo, przynajmniej tak się tłumaczą banki i blokują płatności zbliżeniowe w swoich aplikacjach. Ja przetestowałem mBank, Millennium i IKO. Nie działa płatność zbliżeniowa BLIK. Podobno ten problem rozwiązuje oprogramowanie Magisk, ale nie sprawdzałem tego. Warto mieć to na uwadze, bo płatności w telefonie są niezwykle przydatne.

Do minusów, przynajmniej w przypadku DivestOS, trzeba zaliczyć brak możliwości uruchamiania materiałów w aplikacjach Netflix, Disney, Viaplay i Canal+. Dlaczego tak jest? Oto odpowiedź osoby, która siedzi w projekcie DivestOS:

The proprietary DRM blobs are removed which breaks those streaming apps.

Czy taka odpowiedź mnie satysfakcjonuje. Oczywiście, że nie. Gdybym mógł wybierać, to siedziałbym właśnie na tym systemie, bo jest najbliżej moich oczekiwań jest chodzi o bezpieczeństwo i prywatność. Jednak tych aplikacji nie mogę odpuścić. Z płatnościami mogę sobie poradzić w inny sposób, ale brak Canal+ i Viaplay skreśla u mnie system DivestOS. Jeśli jednak nie zależy Ci na tych serwisach, to idź w tym kierunku!

Dlaczego warto zmienić system?

Wróćmy do sedna sprawy. Dlaczego warto zainteresować się innymi systemami? Mógłbym tutaj wrzucać setki dokumentów i materiałów zawierających szczytne teksty lub filmy wskazujące na złe praktyki Google i wielkich graczy. Mógłbym przytaczać wiele danych mówiących o pożeraniu pakietów internetowych i skracaniu żywotności baterii. Jednak użytkowników przekonuje to, że nawet na starszym smartfonie mogą mieć najnowszą wersję Androida. Mogę posłużyć swoim przykładem. W smartfonie OnePlus 5 Zainstalowałem Lineage OS 19.1, który bazuje na systemie AOSP 12. Napiszę więcej. Takie rozwiązanie działa zdecydowanie lepiej niż połączenie Sony Xperia 5 z Androidem 11. Więc można mieć smartfona za niecałe 500 złotych z najnowszym Androidem.

Warto jednak krzyczeń o tym, że lepiej dywersyfikować swoje dane i przestać polegać tylko na aplikacjach Google. Warto mieć świadomość, że możemy przestać wysyłać swoje dane tam gdzie nie jest to potrzebne. Warto poznać kilka rozwiązań, które ułatwi nam życie i nie zmusi do porzucania wszystkich aplikacji za jednym zamachem.

Poznaj ciekawe aplikacje.

Już wcześniej przedstawiałem listę z ciekawymi aplikacjami. Warto się z nimi zapoznać:

Mógłbym zrobić jeszcze bardziej rozszerzoną listę, ale na początek powinno wam to wystarczyć. Poniżej podzielę się jeszcze usługami i aplikacjami, z których osobiście korzystam na smartfonie. Aplikacje oznaczone “foss” znajdziecie w “sklepie” F-Droid.

Moja lista:

  • NewPipe (foss)
  • Metro Music (foss)
  • OsmAnd (przyzwyczajam się) (foss)
  • Locus Map i Mapy.cz (naprzemiennie)
  • Organic Map (foss)
  • Whatsapp i Signal
  • Infinity (aplikacka do Reddit) (foss)
  • Mull (foss)
  • QKSMS (foss)
  • Fairmail (foss)
  • FreeDCam (foss)
  • DAVx5 (foss)
  • Bitwarden (foss)
  • Etar (foss)
  • Mega
  • Geometric Weather (foss)
  • Tasks (foss)
  • Shelter (foss)
  • NetGuard (foss)

To nie jest tak, że zrezygnowałem z popularnych aplikacji i przeszedłem w większości na aplikacje open source. Dalej korzystam z Nova Launcher lub klawiatury Microsoft. Jednak nie mam ich podpiętych do sieci. W tym zakresie korzystam z Netguard – aplikacji, która skutecznie blokuje dostęp do internetu wybranym aplikacjom. Dzięki temu mam pewność, że nic się z nich nie wydostaje na zewnątrz. Jednak w większości przypadków śmiało mogę napisać, że otwarte i darmowe aplikacje w zupełności mi wystarczają. Szczególnie jeśli chodzi o kontakty, pocztę, zadania i kalendarz. Tutaj idealnie sprawdzają się Fairmail (ewentualnie K9 Mail) + Tasks + kalendarz Etar. Wszystko to łączy protokół DAVx5. Cała synchronizacja przebiega pomyślnie. W tym celu wykorzystuję serwis Posteo.net.

Na pierwszy rzut oka wygląda to skomplikowanie, ale tak naprawdę potrzebna jest tylko jedna dodatkowa aplikacja (DAVx5) i można pozbyć się 4 usług Google.

A co z Facebookiem itp.?

Jeśli dalej nie chcesz rezygnować z aplikacjie wielkich graczy, którzy chętnie wysysają z Ciebie dane, to warto zainteresować się aplikacjami typu Shelter. Nie jest to jedyna aplikacja, która rozwiązuje pewien problem, ale mi spodobała się najbardziej. Bez niej też mógłbyś sobie poradzić, ale dzięki niej jest łatwiej. Shelter pozwala na instalowanie aplikacji w oddzielnym profilu (np. Roboczym). Dzięki temu aplikacje Facebook, Twitter lub Instagram mogą być uruchamiane w oddzielnym miejscu. Swój profil prywatny zostawiamy bezpiecznie w jednym miejscu, a z pijawkami przełączamy się do innego pokoju.

Dzięki temu chronimy swoje dane i dalej mamy dostęp do uzależniających aplikacji. Można tracić czas, ale bez starty swoich danych. Przynajmniej nie w takim wymiarze gdyby je uruchamiać w tradycyjny sposób.

A co z Google Play?

Pamiętajcie, że przechodząc na system Lineage OS lub DivestOS tracicie dostęp do klasycznego sklepu Google Play i nie będziecie mogli korzystać z wersji premium aplikacji, które zakupiliście za jego pośrednictwem. Wiele braków naprawia oprogramowanie microG. W skrócie są to usługi Google, które działają jakby w kontenerze, nie rozpływają się po całym systemie. Osobiście nie potrzebuję tego rozwiązania, ale wiem, że są osoby, które wymagają takich rozwiązań.

Warto jednak poznać aplikację Aurora Store, którą można pobrać z F-Droid. Znajdziecie w niej praktycznie każdą aplikację ze sklepu Google Play. Aurora Store jest czymś w rodzaju ubraniem dla plików APK, które są na serwerach Google. Mamy dostęp do aplikacji Google Play, ale z innym interfejsem. Jest też duży minus. Nie ma tutaj usług premium, które były zakupione w sklepie Google Play. Nie ma usług Google, więc w aplikacjach nie wszystko działa. Na szczęście nie ma to większego wpływu na większość aplikacji. Osobiście trafiłem tylko na to, że w aplikacji Jakdojadę nie wyświetla mapy Google z trasą przejazdu.

Ciąg dalszy nastąpi. Dodaj coś od siebie.

PS

Wiem, że Lineage OS jeszcze trochę polega na pewnych elementach Google. Dlatego też warto zapoznać się z tym materiałem wideo, który pozwala na całkowite zerwanie łańcuchów.
(Tutaj link do obejrzenia przez Invidious jeśli nie chcesz wspierać Yuotube)

2 comments
  1. Co do DeGoogle to niestety coraz więcej nowych smartfonów uniemożliwia wgranie innego oprogramowania skazując nas na zainstalowane usługi google. Miejmy nadzieję że Unia w końcu wprowadzi prawo mówiące o możliwości usunięcia każdej aplikacji z telefonu. Tylko czy to wystarczy żeby pozbyć się wszystkich usług google… ? Wątpie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Posts