Recenzja Jabra Elite 3 – słuchawki TWS z bardzo przydatną funkcją.

Nie wiem co się dzieje, ale producenci nagle zaczęli wysyłać mi słuchawki TWS do testów. To mnie oczywiście cieszy i z chęcią sprawdzam nowe rozwiązania. Tym bardziej, że trafiają do mnie nie tylko popularne modele, takie jak Sony WC-F500 i Jabra Jabra Elite 3, ale również droższe Tuefel Airy Sports. Miałem również okazję testować Acefast T3, ale one nadają się tylko do podcastów. Z kolei słuchawki Teufel pojawią się w kolejnym wpisie i już teraz mogę zdradzić, że są drogie i są bardzo dobre. Dziś jednak zajmiemy się wspomnianymi słuchawkami Jabra Elite 3, które już wplatałem przy okazji opisywania Sony WC-F500.

Jeśli czytaliście recenzję słuchawek Sony, to wiecie już, że Jabra Elite 3 okazały się wygodniejsze od konkurentów. Ich obudowa jest bardziej kompaktowa, a konstrukcja jakoś tak bardziej stabilna. Producent chwali się tym, że można potrząsać głową i słuchawki nie powinny wypaść i ja wiem, że nie kłamie. W przypadku Sony nie było to możliwe. Natomiast słuchawki Jabra są stabilne i śmiało można w nich biegać, przynajmniej na krótkie dystanse. Po prostu słuchawka praktycznie nie wystaje poza ucho. Wiecie o co chodzi. Do tego mają zdecydowanie mniejsze etui do ładowania, a to te jest ważne. W moim przypadku takie rzeczy lądują w kieszeni, a nie w plecaku.

Słuchawki są dobrze wykonane, przynajmniej jeśli chodzi o cenę około 300 złotych. W kilku tekstach znalazłem zarzuty, że są tandetnie zrobione i producent mocno oszczędzał. Nie zgadzam się z tym. Jabra Elite 3 są wykonane solidnie i można mieć zarzuty w ich kierunku jeśli porównuje się je z droższymi modelami tej firmy, ale to nie ma najmniejszego sensu. Równie dobrze mógłbym pisać, że Samsung Galaxy A52 jest złym smartfonem, bo nie jest Samsungiem Galaxy S21. To się mija z celem. Jabra Elite 3 są słuchawkami, które dobrze wykonano. Można mieć pretensje do jakości etui, które już od samego początku może trzeszczeć. Jednak nie zgodzę się z tym, że po kilku tygodniach etui może się rozlecieć. Noszę je praktycznie codziennie w kieszeni z kluczami i nic się nie dzieje. Tak, sprawia wrażenie odpustowego pojemnika, ale spełnia swoje zadanie.

Parametry Jabra Elite 3

  • 4 mikrofony mikrofon MEMS

  • pasmo przenoszenia: 20-20000 Hz (słuchawki), 100-8000 Hz (mikrofon)

  • głośnik 6 mm

  • Bluetooth 5.2 (A2DP v1.3, AVRCP v1.6, HFP v1.7, HSP v1.2)

  • aptX, SBC

  • norma IP55

  • czas pracy: 7 godzin + 21 godzin (etui)

  • czas ładowania: 3,5 godziny

  • czas czuwania: 75 dni

  • waga słuchawki: 4,6 g

  • waga etui: 33,4 g

  • wkładki EarGel XL, L i S

Jabra Elite 3 mają zauważalnie gorszą jakość dźwięku od Sony WC-F500. To nie znaczy, że źle grają, bo bym skłamał pisząc takie rzeczy. Chodzi mi o to, że jeśli stoicie przed wyborem pomiędzy tymi dwoma modelami i zależy wam na jakości dźwięku, to sięgnijcie po Sony. Jeśli szukacie czegoś kompaktowego, wygodnego i dobrze grającego, to bierzcie Jabra Elite 3. Słuchając radia i popowych kawałków często nie słyszałem różnicy pomiędzy tymi modelami. Jeśli jednak włączyłem coś bardziej wymagającego, np. Miles Davis, Radiohead lub Pink Floyd, to już można było wyczuć przeskok. Nie jest to skok olbrzymi, ale wyczuwalny nawet dla mnie. Słuchawki Sony mają wyczuwalną trochę większą rozpiętość tonalną. Słuchawki Jabra nazwałbym uniwersalnymi, które dobrze sprawdzą się podczas słuchania każdej muzyki. To jest produkt, który skierowano do dużego grona odbiorców.

Producent sugeruje zainstalowanie Jabra Sound+. W przypadku systemu Android możecie sparować słuchawki bez konieczności instalowania tej aplikacji.Aplikacja nie oferuje tutaj korektora graficznego, tak jak ma to miejsce w przypadku słuchawek Sony i chyba większości innych modeli. Tutak producent ograniczył pewne funkcje. Do wyboru dostajemy sześć predefiniowanych stylów:

  • neutral
  • speech
  • bass boost
  • treble boost
  • smooth
  • energize

Tak jak w przypadku słuchawek Sony, tutaj również nie zmieniałem nic w aplikacji.Tyle tylko, że tutaj przydałby się korektor graficzny, by wydobyć detale ze słuchawek, których czasami brakuje. Predefiniowane tryby sprawdzą się pewnie w muzyce popowej, ale w innych gatunkach już nie bardzo. Tryby te, według mnie, podkręcają pewne partie kosztem innych. Nie jest to zbyt płynnie rozwiązane i czasami mam wrażenie, że producent zdecydował się podbić coś kosztem mocnego ucinania innych elementów. Wydaję mi się, że użytkownik by sobie lepiej poradził z tym rozwiązaniem. Mam wrażenie, że to ograniczenie ma na celu rozważenie zakupu droższych słuchawek Jabra.

Polecam pobrać aplikację tylko jeśli chcecie sprawdzić funkcję HearThrough. Jeśli nie, to odpuśćcie sobie kolejny programik w smartfonie. Ja jednak czasami korzystam z tej technologii, która przydaje się szczególnie podczas jazdy na rowerze. Normalnie jechałbym z jedną słuchawką w uchu, bo trzeba mieć “wgląd” w otoczenie kiedy się jedzie nawet ścieżką rowerową. Tutak jednak HearThrough załatwia całą sprawę. Dzięki temu mogę słuchać muzyki, a jak ma dotrzeć do mnie jakiś inny dźwięk, to słuchawki sobie z tym poradzą. Warto przetestować tę funkcję w mieście. To jest coś, co może przekonać do zakupu wiele osób. Dla mnie jedna z kluczowych funkcji.

Jabra Elite 3 nie posiadają funkcji ANC i wiele osób zarzucało to firmie, porównując do innych słuchawek w podobnej cenie. Jednak robiły to osoby, które nie miały możliwości sprawdzenia tego modelu, tak mi się przynajmniej wydaje. Słuchawki Jabra, dzięki swojej konstrukcji, bardzo dobrze tłumią dźwięki z zewnątrz i brak ANC nie jest tutaj problemem. Muszę przyznać, że rzadko sprawdzam specyfikację sprzętu przed testowaniem, by nie sugerować się opisami producentów. Tutaj byłem zaskoczony, że ANC nie ma na pokładzie słuchawek Jabra, bo działały one tak, jakby tę technologię zainstalowano.

Sterowanie, tak jak w przypadku słuchawek Sony, odbywa się za pomocą przycisków. Pokrywają one praktycznie całą zewnętrzną część “pchełek”. Można nimi komfortowo sterować i są opracowane bardziej logicznie niż Sony, jeśli chodzi o zmianę głośności przynajmniej. Dłuższe przytrzymanie prawego przyciski większa głośność, a lewego zmniejsza. Niestety, ale słuchawki nie wykrywają, że wyciągam je z uszów i nie zatrzymują muzyki. To następuje dopiero po włożeniu słuchawek do etui. Na szczęście przyciski są na tyle duże, że łatwo je wyczuć i co dla mnie jest bardzo istotne, nie są dotykowe. Oczywiście, trzeba je dotknąć żeby zaskoczyło, ale są to klasyczne przyciski, którymi można operować także w rękawiczkach. Za to duży plus. Fizyczne przyciski górują nad pojemnościowymi rozwiązaniami. Za to właśnie będę ganił firmę Teufel, która w swoich sportowych słuchawkach Airy Sports TWS użyła skorzystała z tej drugiej technologii. To jest taki sam błąd jak ekran dotykowy w sportowym zegarku.

Jabra Elite 3 mogę polecić osobom, którym zależy na małych, lekkich i dobrych słuchawkach. Czy to jest najlepszy wybór w tej cenie? Moim zdaniem lepszym wyborem są wspomniane słuchawki Sony, ale jeśli nie chcecie w nich biegać. A tak naprawdę to wszystko zależy od waszej budowy, bo jednym słuchawki Jabra będą wypadać, a innym Sony będą trzymać się nawet w trakcie dłuższych wybiegów. Te drugie wypadają zdecydowanie lepiej pod względem jakości dźwięku. Dlatego też Jabra Elite 3 można polecić mniej wymagającym użytkownikom. Ja z nich korzystam przede wszystkim na rowerze, bo funkcja HearThrough sprawdza się w jakimś stopniu. Jeśli szukacie bardzo dobrej jakości dźwięku, to odpuśćcie sobie ten model Jabra.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Posts