Najlepsze mapy na Androida działające bez internetu.

Sezon na dłuższe piesze wycieczki zaczął się parę tygodni temu. Oczywiście, dla wielu nigdy się nie skończył, ale nie jestem aż tak doświadczonym zawodnikiem by wychodzić na dłuższe wyprawy w trakcie niskich temperatur.

Jednak w tym roku zamierzam przejść Mały Szlak Beskidzki. To postanowienie pchnęło mnie do poszukiwania idealnej aplikacji z mapami. Nie będę trzymał was w niepewności i od razu napiszę, że nie ma idealnej mapy do takich wędrówek.

Opiszę jednak kilka rozwiązań i napiszę dlaczego zdecydowałem się na klasyczne (analogowe) mapy w połączeniu z aplikacją Gaia GPS.

Aktualizacja.

Po tym wpisie mapy Gaia GPS w przeglądarce stały się nieużywalne. Coś dziwnego, ale zaczęły wykorzystywać takie zasoby komputera, że nawet zawieszały przeglądarkę. Z tego względu wróciłem, nie pamiętam po jakim czasie, do map Locus.

Najlepsze darmowe mapy.

Mapy.cz

Do tej pory korzystałem ze strony i aplikacji Mapy.cz i na początek mogę śmiało polecić. Jest to w pełni darmowa mapa ze stroną internetową i aplikacją na Androida. Na plus zasługuje wybór trasy ze względu na rodzaj przemieszczania się. Najczęściej wybierałem piesze wycieczki i jazdę rowerem. Tę ostatnią opcję możemy zawęzić i wybrać jeszcze rodzaj nawierzchni.

Aplikacja pomyliła się kilka razy w wyznaczaniu trasy i przez to musiałem nadrabiać kilka dodatkowych odcinków. Było to naprawdę sporadycznie, ale dosyć uciążliwe. Jadąc rowerem kierowało mnie trasą, która przebiegała przez bardzo długie i strome schody. Wybierając drogę asfaltową prowadziło mnie przez las, w którym było kilka rodzajów nawierzchni.

Gdy chcę coś sprawdzić na szybko, bez dodatkowych opcji, to jest super rozwiązanie. Jeśli jednak przychodzi do planowania dłuższej wyprawy, nie mogę polecić tych map. Przynajmniej w moim przypadku są problemy z dodawaniem plików GPX i brakuje możliwości dodania plików KML.

Jest to darmowa mapa i trzeba brać to pod uwagę. Do prostych zabiegów sprawdzi się idealnie i śmiało można polecić te mapy.

OsmAnd

Dobre doświadczenia mam również z OsmAnd – mapami, które są w wersji darmowej i płatnej. Osobiście nie zauważyłem większych różnic pomiędzy tymi wersjami, ale jeśli korzystasz często, to warto zastanowić się nad wsparciem twórców. OsmAnd, jak sama nazwa wskazuje bazuje na Open Street Maps, ale nie jest bezpośrednio powiązana z tym projektem.

Niestety, ale OsmAnd nie ma wersji przeglądarkowej, więc całe planowanie odbywa się z poziomu aplikacji. Dla wielu użytkowników takie ograniczenie jest zdecydowanym minusem.

Na początku niektórym aplikacja może się wydawać zbyt skomplikowana, ale po kilkunastu minutach złapiecie o co chodzi. Aplikację można konfigurować na wiele sposobów, a jej wygląd przypisać do wybranej aktywności.

Niektóre z podstawowych funkcji:
– tryb offline, konfigurowalny folder do pobierania map wektorowych lub kafelków
– mapy wektorowe offline dla całego świata
– wyszukiwarka offline adresów i miejsc
– nakładka kilku warstw map z dostosowaną przezroczystością
– tryb samochodowy, rowerowy i pieszy.

Ograniczenia wersji darmowej:
– Liczba pobrań map (7)
– Brak dostępu do POI z Wikipedii

Punkty POI z Wikipedii nie są niczym szczególnym i nie brałbym tego pod uwagę zastanawiając się nad wersją płatną.

OsmAnd to chyba najlepsza darmowa mapa, którą mogę polecić do podróżowania rowerem lub na długie piesze wycieczki. Bez problemu można dodawać pliki innych użytkowników lub całą bazę z Wiatami udostępnioną na wiating.eu.

Mój wybór to Gaia GPS. Już nie.

Odstawiłem te mapy, bo wersja przeglądarkowa jest dla mnie porażką. Wszystko było dobrze i nagle z niewyjaśnionych przyczyn strona pożerała wszystkie zasoby. Aplikacja dalej jest dobra, ale w połączeniu z wersją komputerową nie wypada dobrze. Poniższy opis pozostawiam bez zmian.

Jest kilka płatnych aplikacji, które przetestowałem dzięki próbnym okresom. Na szczęście większość z producentów oferuje taką możliwość i polecam wykorzystać taką opcję. Tak też zrobiłem z Gaia GPS i muszę przyznać, że jest duża szansa na zakup pozostanie z płatną wersją.

Gaia GPS domyślnie nie oferuje darmowej próbnej wersji, ale wystarczy wejść na stronę WTA i skorzystać z 3 miesięcznego okresu. W tym czasie macie dostęp do wszystkich funkcji premium.

Aplikacja nie jest tak rozbudowana jak OsmAnd, ale to tylko działa na plus w moim przypadku. Osobiście potrzebuję kilku funkcji:

  • Nagrywanie trasy,
  • planowanie za pomocą odcinków trasy,
  • dodawania plików z innych map,
  • mapy offline.

Jednak najlepszą opcją jest tutaj planowanie trasy za pomocą punktów na mapie. Jest to chyba najlepsza funkcja spośród wszystkich map, które testowałem.

Wyznaczanie odcinków z obliczaniem odległości odbywa się naprawdę szybko i precyzyjnie. Tak samo poprzez stronę internetową jak i aplikację mobilną.

Musicie jednak wziąć pod uwagę fakt, że aplikacja nie posiada wyboru języka polskiego. Nie w niej wielu polskich tras stworzonych przez użytkowników. Jednak jeśli szukacie dobrej aplikacji z dokładnym nagrywaniem trasy, wyznaczaniem jej, mapami offline i prostą w użyciu, to śmiało sprawdzajcie Gaia GPS.

Wróciłem do Locus Map.

Postanowiłem wrócić do sprawdzonego rozwiązania. Co prawda, z Locus Map korzystałem wiele lat temu i z pewnych rzeczy nie zdawałem sobie sprawy.

Zignorowałem najważniejszą funkcję, albo kiedyś jej nie było, przynajmniej nie tak dobrej. Chodzi o planowanie trasy za pomocą punktów. Działa to dokładnie tak samo jak w przypadku Gaia GPS. Brakuję mi trochę mapy w przeglądarce, ale mogę z tym żyć.

Na pewno dużym plusem jest możliwość zakupu map turystycznych wydawnictwa Compass. Ja wybrałem wersję papierową, ale mogłem skorzystać z elektronicznej i pobrać ją z wykorzystaniem Locus Map. Z ciekawości sprawdziłem jej jakość w aplikacji i w porównaniu do wersji papierowej wypada gorzej.

Pojawiają się też takie błędy jak wyżej. Jednak na szczęście nie nastawiałem się na tego typu rozwiązania i traktuję je jako dodatek. Szkoda tylko, że jest problem ze zwrotem. Mowa o niewielkiej kwocie, bo około 24 złotych, ale zawsze. Wystarczyło poczekać na odpowiedź na forum Locus i sprawa załatwiona. Jest jedna opcja, którą można naprawić powyższy problem. Tutaj jest rozwiązanie: https://forum.locusmap.eu/index.php?topic=7250.msg62328#msg62328

A jak zakupić mapy w aplikacji Locus? Wygląda to tak, że najpierw kupujecie walutę Locus Map, tzw. LoCoins. To za nie dokonujecie wewnętrznych zakupów. LoCoinsy kupiłem przez Google Play, ale po zakupie okazuje się, że nie można ich zwrócić. Logiczne trochę, bo mogłem już je wykorzystać w sklepie Locus Map. Jednak w tym ostatnim również nie ma opcji zwrotu map i odzyskania monet, przynajmniej nie ma takiego przycisku obok zakupionych map. Należy pisać do wsparcia.

Pomijając mały problem z mapami Compass nie mam nic do zarzucenia aplikacji. Wręcz przeciwnie. Działa ona wyśmienicie i daje dostęp do wielu darmowych map, które można pobrać offline. To w połączeniu z dobrym trasowaniem szlaku daje mi dużo frajdy.

Locus Map niedługo się zmieni i wersja 4.0 będzie inaczej dystrybuowana. Obecna wersja jest ostatnią przed większymi zmianami. Na ten moment wersja Locus Map Pro kosztuje 33,99 złotych, ale producent zmienia politykę i nie wiemy jak będzie prezentować się kolejna odsłona.

Mówi się o tym, że będzie wersja Locus Classic za nie więcej niż 10 funtów rocznie. Niektórzy użytkownicy są zdenerwowani, bo niedawno zakupili wersję Pro, która nie posiada formy subskrypcji. Takie opcje występują wewnątrz aplikacji, w przypadku subskrypcji wybranych map.

Trzeba poczekać na decyzję twórców, jak to wszystko będzie ostatecznie wyglądać. Najnowsza wersja powinna pojawić się w pierwszej połowie tego roku.

Inne aplikacje, które warto sprawdzić:

Niezależnie od map polecam jeszcze sprawdzić aplikację Peak Finder. Jeśli chodzicie w górach, to ta aplikacja da wam dużo radości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts